Mirosław Eugeniusz Długosz „Miron”

Mirosław Eugeniusz Długosz zwany Mironem urodził się w 1946 r. w Warszawie. Już od najmłodszych lat lubił rysować i przejawiał w tym zakresie niemałe zdolności. Jego zainteresowanie plastyką było jednak bardziej ogólne i teoretyczne, dlatego też postanowił studiować historię sztuki. W ramach przygotowań uczęszczał nawet na zajęcia weekendowe do Pałacu Kultury i Sztuki, gdzie słuchał wykładów takich mistrzów jak prof. Jan Białostocki. Tymczasem los miał dla niego zupełnie inne plany. Kuzyn Mirona był zdania, że malowanie jest o wiele ciekawsze niż samo pisanie o tym i zapoznał go ze swoim kolegą ze studium nauczycielskiego Romualdem Dąbrowskim. Naldek, bo tak był przez wszystkich nazywany ów kolega, zaprowadził Mirona na warszawski Barbakan i pokazał alternatywny sposób na życie. Młodzi malarze wystawiali tam nielegalnie swoje dzieła, nie przejmując się zupełnie konwenansami i prawem. Wkraczającemu w dorosłość młodzieńcowi wizja życia w środowisku bohemy artystycznej wydała się o wiele bardziej pociągająca, niż ślęczenie nad książkami. Zmienił więc plany i pod koniec 1965 r. zaczął uczęszczać na lekcję rysunku do Ogniska Plastycznego na Nowolipkach. Miron okazał się tak zdolnym uczniem, że po niedługim czasie prof. malarstwa Stanisław Czajka stwierdził, że „jego praca wykracza poza nauczanie i nie ma potrzeby robić mu już jakiejkolwiek korekty”.

Nic więc dziwnego, że zaczął myśleć o malarstwie na poważnie. Chociaż nie wystawiał na murach Barbakanu, świetnie czuł się w towarzystwie zbuntowanych młodych artystów, zaprzyjaźnił się z całą grupą i szybko stał się jednym z nich. Początkowo myślał nawet o zdawaniu na Akademię Sztuk Pięknych. Jednak dezaprobata ojca, który nie wyobrażał sobie syna, jako niebieskiego ptaka z długimi włosami i brodą, sprawiła, że postanowił zostać artystą niezależnym i oczywiście zapuścił brodę.

Podczas pobytu w Świnoujściu, latem 1969 r., Miron, Naldek oraz ich przyjaciel i malarz Jerzy Lassota, założyli „Warszawską Grupę Malarzy Niezależnych”. Pierwszym krajem, który odwiedzili była Szwecja. Miała tam miejsce ich pierwsza wspólna wystawa zagraniczna w Ystad w 1970 r. W latach 1975–1976 Miron przebywał w Malmӧ w Szwecji, zajmując pracownię, którą udostępnił mu Naldek, a w 1975 r. zorganizował swoją pierwszą indywidualną wystawę w Galerii Backarna.

Artysta ma na swoim koncie kilka samodzielnych ekspozycji malarstwa, najczęściej jednak brał udział w wystawach zbiorowych, głównie z grupą „Niezależni”, zarówno w Polsce, jak i za granicą. Wielokrotnie odwiedził Szwecję i Niemcy, a także Finlandię i Danię. W latach późniejszych prezentował swoje prace również w Rosji i Wielkiej Brytanii.

Niestety możemy cieszyć się tyko niewielkim ułamkiem twórczości Mirona. Większa część jego artystycznego dorobku znajduję się poza granicami Polski, głównie w Szwecji i Niemczech. Nietypowe i niezwykle barwne obrazy spotykały się tam z dużym zainteresowaniem i znalazły wielu nabywców.

Twórczość Mirona została oficjalnie doceniona w 1997 r., kiedy to wraz z Lassotą, został zaproszony przez Ministerstwo Kultury Hesji do udziału w wystawie „Dokumenta X” w Kassel. Ta niezwykle prestiżowa impreza jest spełnieniem zawodowych marzeń dla każdego artysty.

Na początku lat 90. Miron zaczął intensywnie angażować się w kulturalne życie Warszawy. Wraz z Lassotą oraz kilkoma innymi zaprzyjaźnionymi artystami założyli w 1994 r. Wolską Integrację Artystyczną, której celem była m.in. organizacja plenerów, wystaw i aukcji charytatywnych. Natomiast w 1998 r. „Niezależni” postanowili powrócić na warszawskie mury, a rok później założyli Fundację Artbarbakan, która działa do dziś.

Styl twórczości Mirona pozostaje spójny od wielu lat, dzięki czemu dzieła artysty są niezwykle charakterystyczne i łatwo rozpoznawalne. Znamienną cechą jego obrazów jest wielopłaszczyznowość. Malarz rezygnuje z jednej perspektywy trójwymiarowej. Dzieli obrazy na fragmenty, zazwyczaj o kształcie figur geometrycznych, nakładających i przebijających przez siebie. Dzieła prawie zawsze kryją w sobie postać ludzką lub choćby jej kontur. Często pojawiają się motywy draperii, formujące się na kształt człowieka. Niekiedy gra form i kolorów tworzy zarys ciała, przeobrażającego się w elementy instrumentów muzycznych. W trakcie malowania obrazu, artysta niejednokrotnie układał obok siebie swoje wcześniejsze prace, które zaczynały między sobą grać i tworzyły nowe, interesujące kompozycje.

Miron, od początku, najchętniej pracował w technice olejnej. Jednak, aby móc zachować swoje kompozycje, które najczęściej szły w świat, miał zwyczaj sporządzania linorytu do każdego obrazu. Kolejną techniką malarską, którą zainteresował się już w połowie lat 70., jest pastel olejna, a od ostatniej dekady także sucha. Powstało wiele ciekawych prac w pasteli, w stylu nieodbiegającym od kompozycji malarskich m.in. cykl „Aktów” z 2008 r. Obrazy najczęściej charakteryzują się nasyconymi, ciepłymi barwami, przede wszystkim czerwieniami, żółciami i brązami kontrastującymi z chłodnymi błękitami.

Twórczość Mirona jest niezwykle poetycka. Jego surrealistyczne obrazy przenoszą widza w krainę snów, ukazując krajobrazy ludzkiej duszy. W pracach artysty można często wyczuć także subtelny erotyzm, nieskażony jednak niesmaczną nachalnością. Niezwykle wymowny rysunek „Taniec” pochodzący z 1987 r. przedstawia, jak stwierdziła znana krytyk sztuki Monika Małkowska: „paradę rozedrganych damskich pośladków” ukazanych w bardzo malarski sposób, z jednej strony deformujący, a zarazem stwarzający aurę tajemniczości.

Prace Mirona były także ilustracjami do poezji Ryszarda Sobieszczańskiego. W 1991 r. jego grafiki znalazły się w tomiku poezji „Ty i Ja”, a trzy lata później w zbiorze „Oswajanie rzeczywistości”. Z tego samego okresu pochodzi jedna z najbardziej przejmujących kompozycji artysty. Dzieło zatytułowane „Pasja” wyraża niezwykle charakterystyczny dla Mirona temat cierpienia i wyczerpania ludzkich ciał. Artysta używa także często motywu lustra, które uważa z jeden strony za wizerunek człowieka, z drugiej inną nierzeczywistą jego stronę. Temat ten pojawił się m.in. w obrazach „Gra zwierciadeł I” i „Gra zwierciadeł II” z 1995 r., gdzie kolorowe płaszczyzny, przecinają się pod różnymi kontami, tworząc niebanalne rezultaty. Innym razem uzyskał ciekawy efekt malując obraz przedstawiający odbicie kamienic i ulicy w okiennej szybie.

Chociaż jak ognia boi się szufladkowania w jakikolwiek nurt sztuki, przyznaje, że w jego wczesnych pracach można znaleźć ślady nabizmu i początki kubizmu. Fascynowała go także meksykańska sztuka Diego Rivery i Davida Alfaro Siqueirosa, co widoczne jest w rozmachu oraz śmiałości form i kolorów. Dość wyraźne zaznaczają się w malarstwie Mirona wpływy włoskich futurystów tj. Carlo Carra czy Umberto Boccioni. Nakładające się na siebie, przecinające w różnych kierunkach płaszczyzny, połączone żywymi barwami to cechy łączące jego twórczość z tym kierunkiem artystycznym.

Krytycy często kwalifikowali Mirona do nurtu abstrakcyjnego. Jest to jednak, według mnie, stwierdzenie zbyt pochopne i uproszczone. W jego pracach zawsze występuję figuracja, choć mocno przekształcona i przestylizowana. Sam autor wielokrotnie powtarzał, że ma opory do całkowitej abstrakcji. Uważa, że wnętrze człowieka jest w stanie najlepiej pokazać za pomocą malarstwa przedstawiającego. Zawsze też był zdania, że tworzenie jest przekazywaniem wewnętrznego życia człowieka i jego przeżyć. W swojej sztuce pragnie ukazywać rozdarcie między różnymi stronami ludzkiej natury i walkę między nimi.

Nigdy nie żałował obranej przed laty drogi i synowskiego buntu. Jak stwierdził kiedyś w wywiadzie dla „Rzeczypospolitej”: „Postawa niezależna stawiała nas na marginesie, ale z drugiej strony ułatwiała utrzymanie się na właściwej drodze w twórczości”.

Obecna wystaw jest podsumowaniem 50 lat twórczości artysty. Prezentuje zarówno dzieła wczesne, malowane z młodzieńczą zachłannością świata, jak również nowe, naznaczone olbrzymim doświadczeniem i poznaniem swojej artystycznej tożsamości.