Kolaż Jerzego Świątkowskiego – krytyka rzeczywistości czy rozczarowanie nią?

Jerzy Świątkowski pochodzi z Grudziądza (ur. 1942), ale mieszka i tworzy w Warszawie. Malarz, poeta, dziennikarza tak pisał o artystach epoki PRL-u i ich losach po przełomie ustrojowym w Polsce (https://galeria-quantum.pl/2017/07/10/kaskaderzy-literatury-i-malarstwa-polskiego-oraz-kruki-jerzy-swiatkowski-galeria-022-dom-artysty-plastyka-02-03-2017-15-03-2017/; marzec 2017 r), komentując wystawę swoich prac w Galerii 022, w Domu Artysty Plastyka przy Mazowieckiej 11A w Warszawie: „(…) przyszło im żyć i tworzyć w Polsce, która akurat wtedy stanowiła piekielny, dymiący smołą tygiel nieustannych przemian polityczno – gospodarczych, który wymuszał okrutną selekcję artystów, którzy mieli ciut za dużo fantazji i wyobraźni. W tej kasacji za dużego pogłowia mądrali i ludzi niepotrzebnych pomagały kruki… Nadgorliwe kruki i politycy, którzy m.in. nakazywali artystom zbierać butelki, bo zgodnie uznali, że ci są zbędni.

Znając opinię artysty o wydarzeniach minionego stulecia, które sprawiły, że losami artystów rządzą nie przywileje wynikające z administracyjnego namaszczenia, ale rynek, rodzi się pytanie czy kolaż zatytułowany „Matka Boska ” jest krytyką komercjalizującej się rzeczywistości, czy wyrazem rozczarowania przemianami, w wyniku których zmieniają się wartości, nierzadko radykalnie?

Rozstrzygnijcie, póki co sami. Zaś możliwość bliższego poznania artysty i jego sztuki stworzymy już wkrótce, wystawiając barwne, nasycone emocjami prace Jerzego Świątkowskiego w Galerii Skarbnicy Sztuki na przełomie stycznia i lutego 2020. O szczegółach będziemy informować już wkrótce.


Nietypowy Apolinary – nowość w kolekcji Skarbnicy Sztuki

Gdyby nie podpis, nigdy bym nie uwierzył, że to Smolarek. Apolinary, brat Waldemara, także jeden z Barbakańczyków.

Jerzy Lassota, który znał obu braci nie może wyjść ze zdumienia. „W latach 60. Apolinary też wystawiał swoje prace Na Barbakanie, ale malował wtedy warszawskie dorożki. Kiedy później los rzucił go do Szwecji i zamieszkał w Sztokholmie, poświęcał się głównie abstrakcji. Pejzaż nie był tematem, do jakiego chętnie sięgał.” – kontynuuje Lassota i pokazuje archiwalny katalog Artbarbakanu. Zamieszczono tam abstrakcję Apolinarego z 1988 roku zatytułowaną „Frukost” oraz krótką notkę poświęconą artyście (1942-1994).

Apolinary Smolarek, „Impression. Österlen 1”

Nie dość więc, że obraz zatytułowany „Impression. Österlen 1” jest nietypowy w dorobku artysty, to jeszcze nosi ślady przecierania farby. Czyżby autor chciał wzmocnić efekt tajemniczości, otaczającej Österlen, subregion Skanii. Są to równinne obszary historycznej południowo-wschodniej prowincji, o którą przez stulecia Szwedzi toczyli zażarte boje z Duńczykami. Słabo zaludniony subregion ma po dziś dzień liczne walory przyrodnicze i krajobrazowe. Jednak z historycznego punktu widzenia, stał się dla Szwedów synonimem krańca świata, bo rozpowszechniło się niegdyś mniemanie, że nie ma tam nic cennego, a życie jest trudne.


„Zdzisław Lachur pro memoria” – zaproszenie na wystawę

Już po raz drugi w tym roku zapraszamy na wernisaż wystawy poświęconej twórczości Zdzisława Lachura. Latem prace artysty można było oglądać w Państwowej Galerii Sztuki w Sopocie. Tym razem zapraszamy do Galerii Lufcik, mieszczącej się w Domu Artysty Plastyka przy ul. Mazowieckiej 11a w Warszawie.

25 listopada 2019 o godz. 19:00 rozpoczniemy wernisaż wystawy „Zdzisław Lachur pro memoria”. Przedstawimy tym razem znacznie szerszy aniżeli latem wybór prac artysty – obrazy i grafikę. Dzięki obszernej ekspozycji i przekrojowemu charakterowi wystawy, będzie to znakomita okazja by poznać bliżej mistrza i jego dzieła.

Prace artysty z kolekcji Skarbnicy Sztuki, usystematyzowane przez kuratorkę wystawy Blankę Wyszyńską-Walczak, będzie można oglądać do 11 grudnia 2019 roku.

Więcej o artyście i jego dziełach: https://www.skarbnicasztuki.com/zdzislaw-lachur/ 


Zachęcamy kolekcjonerów – prace artystów związanych z fundacją dostępne na allegro.pl

Zaczęliśmy od rysunków Jerzego Lassoty de Kalińskiego. Niskie ceny wyjściowe i kilka dni na licytację, to dobra oferta, bo obejmuje autentyczne prace artysty wciąż aktywnego i twórczego.

Obok Lassoty na naszym kanale sprzedażowym (allegro.pl/uzytkownik/skarbnicasztuki) pojawią się także drzeworyty Wilka (Wilhelma) Osseckiego, litografie Mirona oraz prace Jerzego Świątkowskiego.

Dlaczego grafiki – rysunki, drzeworyty, litografie? Właśnie dlatego, że wychodzimy naprzeciw możliwościom i oczekiwaniom początkujących kolekcjonerów oraz wszystkich miłośników sztuki, którzy nade wszystko cenią autentyczność, a na zakup dzieł takich sław jak Salwadore Dali, po prostu ich nie stać.

Zwróćcie przy tym uwagę na fakt, że np. linoryty Mirona są ponumerowane i podpisane przez artystę. Podpis artysty poprzedza zawsze skrót imp. l., wywodzący się od łacińskiego sformułowania impressit, czyli – w tym wypadku – „wytłoczony przez”.

Miron, „Zdjęcie z przeznaczenia”, 1979 rok (linoryt z kolekcji Skarbnicy Sztuki)


Pod każdą oddaną na licytację pracą możecie przeczytać notkę biograficzną poświęconą artyście – autorowi dzieła.

Jerzy Lassota de Kaliński

Urodził się w 1946 roku koło Torunia. Od czwartego roku życia mieszka i tworzy na warszawskiej Woli (rzecz jasna z przerwami na zagraniczne wojaże). Jest artystycznym samoukiem. Nigdy nie uważał, aby Akademia była mu do czegokolwiek potrzebna. Zajmuje się głównie malarstwem olejnym, także gwaszem, akwarelą oraz rysunkiem ołówkiem, pastelom i piórkiem. Prezentował swoje prace zarówno w Polsce, jak i za granicą m.in. w Szwecji, Włoszech, Niemczech i Francji. Jerzy Lassota nie tylko tworzył i wystawiał, ale także mocno angażował się w działalność społeczno-artystyczną. Najpierw z grupą Niezależni, później w Wolskiej Integracji artystycznej, a od czasu powstania Fundacji Artbarbakan w 1999 r. był współorganizatorem wystaw, plenerów, różnorodnych inicjatyw artystycznych.

Wilk (Wilhelm) Ossecki

Urodził się w 1892 roku w Brodach, zmarł w 1958 w Warszawie. Malarz, grafik i pedagog. Studiował w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych, w latach 1910-14 pod kierunkiem Józefa Pankiewicza, potem, do 1918 u Wojciecha Weissa. Odebrał również wykształcenie filozoficzne (Uniwersytet Jagielloński). W latach 1917-18 uczył się w Wiedniu muzeologii. Z jego wielu aktywności warto wymienić nauczycielstwo oraz pracę muzealniczą. Ossecki między 1934, a grudniem 1939 był kustoszem zbiorów wilanowskich. Po wojnie pracował w szkolnictwie artystycznym, by później zaangażować się w prace ministerstwa kultury. Ossecki malował olejne pejzaże, portrety, akty i martwe natury. Był biegłym grafikiem, jednym z najaktywniejszych twórców środowiska wielkopolskiego lat 20. w tej dziedzinie. Uprawiał drzeworyt, również barwny jak też techniki metalowe. Jego grafika ulegała m.in. sztuce formistów, Rytu, a w drzeworytach barwnych znać wpływ sztuki japońskiej.


Zdzisław Lachur i nowa forma konia

Ponoć koń jaki jest każdy widzi. A jednak na widok konia pędzla Zdzisława Lachura, Pablo Picasso wykrzyknął ze zdumieniem: „…odkrył nową formę konia!”.

Zdzisław Lachur, "Koń życia", płyta 60 cm x 83 cm (z kolekcji Skarbnicy Sztuki)

Motyw konia uchodzi za jeden z ulubionych w bogatym dorobku artystycznym Zdzisława Lachura. Potwierdzają to zbiory Skarbnicy Sztuki, w których jest kilka prac artysty o takiej tematyce. A rzeczywiście – konsekwentnie – jest to za każdym razem „nowa forma konia”.

Zdzisław Lachur, "Konie", technika mieszana, papier, 35 cm x 50 cm (z kolekcji Fundacji Skarbnica Sztuki)

Artysta nazywał je przyjaciółmi ludzi. Jednak wizja konia u Lachura zmieniała się: „Najpierw wydawał się bardziej drapieżnym, upiornym, umaszczonym w ostre kolory granatu, czerni i czerwieni koniem wojennym. Potem już bardziej przyjaznym, radosnym, stał się symbolem wolności. Czasem były to beztrosko skaczące rajskie koniki, przypominające postacie z bajek. Innym razem tańczyły przy akompaniamencie muzyki, niczym ludzie.” Jedno pozostało niezmienne: „tak jeszcze konia nie malował nikt”.


Więcej o artyście na stronach Fundacji Skarbnica Sztuki: www.skarbnicasztuki.com

Zdjęcia obrazów Zdzisława Lachura na dysku Google Skarbnicy Sztuki: drive.google.com

Zdjęcia barwnych prac Zdzisława Lachura, wykonywanych różnymi technikami na dysku Google Skarbnicy Sztuki: drive.google.com


Zdzisław Lachur – grafiki na serwetkach

Skromna, należąca do Skarbnicy Sztuki kolekcja grafik na serwetkach to fascynujące spotkanie z kreską Zdzisława Lachura.

Nakreślone jakby od niechcenia, a jednak pewną ręką sceny, potwierdzają mistrzostwo artysty. Wszystkie rysunki są sygnowane. To pełnowartościowe dzieła sztuki, zrealizowane na delikatnym, jakżeż nietrwałym materiale.

Zdzisław Lachur, Twarze - tusz, serwetka 16,5 cm x 16,5 cm

Osiem z dziewięciu grafik ma wymiary prostej, kawiarnianej serwetki, tak typowej dla doby PRL – 16,5 cm x 16,5 cm. Jedna jest węższa, może przycięta – 15 cm. Papier miejscami pożółkły, czasem poplamiony – widać, że grafiki powstawały spontanicznie, w trakcie spotkań przy stoliku.

Aby obejrzeć całą kolekcję skorzystaj z linku: drive.google.com

UWAGA!

Już za miesiąc, w Galerii Oddziału Mazowieckiego ZPAP odbędzie się duża wystawa malarstwa i grafiki Zdzisława Lachura, organizowana przez Skarbnicę Sztuki (kurator: Blanka Wyszyńska-Walczak). Wkrótce na naszych stronach i Facebooku bliższe informacje.